Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie. Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala. Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej!
|
||
|
Kwatera prywatna Skiba w WarceKwatera prywatna Skiba w Warce Proponujemy noclegi 4 osobowy.Cena 10 os. Obiekt: spa, restauracje, łóżko łaczone 2 osobowe, kuchenka gazowa, barek, kolacje, do wody 600m. Kwatera prywatna Skiba - 117654549 Warce ul.Muranowska Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Siedzielismy przy oknie. Mariola odsunela zaslone i wyjrzala na ulice. Spojrzalem i ja. Przed Lajkonikiem stal skuter. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiñski. |
||